Kanapka a’la Subway

Do zrobienia tej kanapki wspaniale nadają się kotlety mielone (np. z indyka) oraz świeża bagietka korzenna. By kanapka smakowała co najmniej tak, jak ta z Subwaya wcale nie trzeba mieć wybitnych zdolności kulinarnych (na szczęście!).

Ja na dziś polecam kanapkę z kotletem mielonym z indyka. Tutaj znajdziecie informację jak go przygotować.

Składniki (na 3 kanapki):

  • 3 kotlety z indyka
  • 1 pomidor – pokrojony w cienkie plastry
  • 1 mała cebulka – posiekana w drobną kostkębagietka korzenna
  • kilka liści sałaty
  • 1/4 papryki, np. żółtej, pokrojonej w cienkie paski
  • ketchup
  • pieprz
  • bagietka korzenna
  • listki bazylii (opcjonalnie)

Przygotowanie:

  1.  Bagietkę kroimy na 3 równe części. Każdą z nich należy przekroić na pół i podgrzać przez 3 minuty w piekarniku w temperaturze 150 st.
  2. Wyciągamy bagietkę z piekarnika i smarujemy obie jej części ketchupem. Kładziemy na dolnej części kotleta, następnie kawałki sałaty, plastry pomidora, 2 łyżeczki posiekanej cebulki oraz 4 paski papryki oraz 3 posiekane listki bazylii. Przykrywamy kanapkę drugą częścią bagietki.

A tak wygląda gotowa kanapka:

Kanapka ala Subway

Kotlety mielone z indyka

Dzisiejszy wpis będzie krótki i treściwy. Będzie ponadto dotyczył tego, co lubi chyba niemal mężczyzna, a mianowicie.. kotletów mielonych 🙂 Pewnie wspominałam już tu, że nieszczególnie przepadam za ‚mielonymi’, ale dla mielonego mięsa z indyka robię wyjątek, ponieważ jest relatywnie zdrowe i delikatne w smaku.

Składniki (na 4 kotlety):

  • 450 g dobrej jakości mielonego mięsa z indyka
  • 30 g orzechów włoskich (drobno posiekanych)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka soli zmiękczającej mięso
  • papryka słodka
  • pieprz
  • kurkuma
  • czarny lub biały sezam (do posypania)
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  1. Drobno posiekane orzechy włożyć do miski, dodać mięso oraz jajko i sos sojowy. Wszystko dokładnie wymieszać.
  2. Na niedużej patelni rozgrzać oliwę z oliwek. Mięso rozłożyć na całej powierzchni patelni i smażyć na silnym ogniu przez 5 min z każdej strony.
  3. Usmażonego indyka lekko ostudzić i podzielić na 4 części (tak, jak dzieli się kawałki pizzy). Każdą z części posypać sezamem.Kotlety mielone z indyka_1

Czas przygotowania: 25 min.

Przy tworzeniu przepisu inspirowałam się książką Adama Wieczorka pt. „Kuchnia Japońska”

Kuchnia_Japońska

Pizza Caprese

Ogłaszam weekend z pizzą:) Z tej okazji postanowiłam skorzystać z zapisu w moich  7 nawykach skutecznego żywienia, mówiącego  o drobnych ustępstwach od zdrowej diety raz na 2 tygodnie na rzecz pizzy, która, mimo że może mało wysublimowana, jest moim ukochanym daniem !

pizza caprese-1

W dniu dzisiejszym po raz pierwszy upiekłam pizzę na papierze do pieczenia (zamiast na blaszce zwilżonej oliwą z oliwek), zainspirowana techniką koleżanki, która robi absolutnie idealną pizzę (pozdrawiam serdecznie Izę:) ).

A oto składniki (na 4 średnie pizze):

  • 200 g sera Gouda – startego na tarce
  • 2 opakowania sera mozzarella
  • 200 g mąki pszennej krupczatki
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 ml mleka
  • 100 ml wody (bardzo ciepłej)
  • 40 g drożdży
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 4 pomidory – pokrojone w drobną kostkę
  • 2 łyżki oregano
  • 1 łyżka sproszkowanego czosnku
  • pieprz
  • 1 łyżka papryki słodkiej
  • 1 łyżka oliwy
  • ketchup Dawtona

Przygotowanie:

ETAP 1: ROZCZYN

1. W dużej plastikowej misce mieszamy drożdże z mlekiem, wodą, 1 łyżką cukru oraz 5 dużymi łyżkami mąki krupczatki. Rozdrabniamy ręką drożdże, by powstał jednolity ich rozczyn w mące.

2. Odstawiamy miskę w ciepłe miejsce na godzinę, aż drożdże wyrosną.

3. Po tym czasie dodajemy pozostałą ilość mąki krupczatki oraz mąkę ziemniaczaną, łyżeczkę soli i przez kilka minut intensywnie wyrabiamy ciasto ręką.

4. Do wyrobionego ciasta dodajemy łyżkę oliwy i chwilę dodatkowo wyrabiamy.

5. Wyrobione ciasto dzielimy na 4 kulki, z których każdą wałkujemy na grubość ok 3-4 mm.

6. Okrągły rozwałkowany placek ciasta przenosimy na papier do pieczenia.

7. Nakładamy na pizzę cienką warstwę sosu (ja użyłam ketchupu Dawtona pomieszanego z majerankiem, oregano i czosnkiem w proszku – świetnie się sprawdza!).

8. Kładziemy na pizzę pokrojoną w plastry mozzarellę (pół opakowania na jedną pizzę), pokrojonego w kostkę pomidora oraz 5-6 listków bazylii, posiekanych dość drobno. Posypujemy wszystkie składniki serem Gouda(ok 50 g na jedną pizzę)

9. Pizzę pieczemy przez ok. 15 min w nagrzanym do 200 st. piekarniku na termoobiegu.

10. Pizza jest już gotowa! 🙂 Mój pomocnik pokroił ją na 6 części:

pizza caprese-2

Polecam wszystkim gorąco, ponieważ jest niesamowicie smaczna:)

Czas przygotowania dania: ok. 1h

Sushi

sushi
Temat sushi jest to temat znany, mniej lub bardziej lubiany, wydaje się, że już dość oklepany i maglowany do bólu.. A jednak pomimo to, dla mnie sushi wciąż nie zatraciło dawnego uroku i kojarzy mi się z celebrowaniem ważnych wydarzeń w moim życiu. Dlatego właśnie post o sushi wybrałam na dzisiejszy dzień.

Ostatnie urodziny świętowałam w restauracji Maguro Sushi (w dzień urodzin), którą serdecznie wszystkim polecam. Dla przyjaciół zorganizowałam natomiast małą urodzinową imprezę – również z sushi:

urodzinowe sushi

Spośród warszawskich restauracji sushi niewątpliwie na uwagę zasługuje także restauracja Sushi King, która serwuje także sushi na ciepło!!)

Przejdźmy do rekomendowanej przeze mnie procedury przyrządzania sushi.

Najbardziej skomplikowanym elementem sushi jest niewątpliwie specjalny lepki ryż. Nie ma sensu przygotowywać sushi z innego ryżu niż „ryż do sushi”, ponieważ nie będzie się dostatecznie kleił.

Procedura przygotowania ryżu: Ryż płuczemy na sitku lub w garnku – kilkakrotnie wlewamy i wylewamy wodę. 1,2 szklanki wody na szklankę ryżu. Ryż gotujemy przez 10 min od momentu doprowadzenia wody do wrzenia, na bardzo małym gazie, uważając żeby nie przypalić go – warto ryż mieszać drewnianą łyżką w trakcie gotowania co 2-3 minuty. Gdy woda zbyt szybko wyparuje (przed upływem 10 min), uzupełniamy jej poziom o 2-3 łyżki. Ryż studzimy i dodajemy do niego 2-3 łyżki specjalnego sosu do ryżu do sushi, mieszamy i odstawiamy do wystygnięcia najlepiej na min. 30 min. Kiedy już ryż wyjdzie nam nie za twardy, nie za miękki i – oczywiście – nie przypalony, osiągniemy już 50 % sukcesu.

Składniki (dla 2 osób na różne rodzaje sushi):

  • 3 listki nori (sprasowane algi)
  • 250 g ryżu – ugotowanego wg. powyższej procedury
  • 100 g łososia
  • 3 łyżki sosu do ryżu
  • puszka tuńczyka w kawałkach (w sosie własnym)
  • paluszki surimi
  • papryka
  • ogórek
  • awokado
  • biały i czarny sezam
  • bambusowa mata do zwijania sushi
  • imbir
  • wasabi
  • sos sojowy

Przygotowania sushi, czyli tak naprawdę jego rolowania, najlepiej nauczyć się z filmu. Osobom anglojęzycznym polecam ten film (krótko i na temat): Cooking Tips: How to roll sushi

Jeśli chodzi o moje ulubione smaki, najbardziej lubię California Maki Roll:

california maki rollA oto jak je zrobić:

1.Matę do zwijania owija się przezroczystą folią kilka razy (żeby nie przyklejał się do niej ryż).

2. Dzielimy listek nori na pół wzdłuż dłuższego boku (prostopadle do nacięć).

3. Na całą powierzchnię połówki listka nori nakładamy jak najbardziej równomiernie ryż (jak najcieńsza warstwa ryżu)

4. Odwracamy nori, tak by ryż przy zawijaniu był na zewnątrz.

5. Na nori nakładamy składniki – na zdjęciu są to awokado i przekrojone (wzdłuż) na pół paluszki surimi.

6. Po umieszczeniu składników, rolujemy całość przy pomocy bambusowej maty, na której umieszczone są składniki. Dociskamy tak, by zakleiły się one równomiernie i kroimy ostrym nożem na 8 kawałków każdy rulon.

7. Imbir jemy (oczywiście pałeczkami) bezpośrednio przed sushi, by oczyścić nasze kubki smakowe. Imbir także świetnie przeciwdziała przeziębieniom, dzięki swym właściwościom odkażającym.

8. Sushi maczamy w sosie sojowym lub lekko polewamy nim (zależnie od preferencji).

9. Dla wielbicieli mocnych wrażeń, na sushi nakładamy szczyptę wasabi i konsumujemy. Polecam NAPRAWDĘ szczyptę!

Drugim moim ulubionym rodzajem sushi jest maki z wędzonym łososiem oraz truskawką (nie wymaga dużo zachodu – jak na sushi oczywiście – a jest pyszne).

sushi z truskawka i lososiem wedzonym

A na koniec – zdjęcie mojego standardowego zestawu sushi – idealnego na domową imprezę bądź spotkanie towarzyskie:

domowe sushi spotkanie z sushi

I – dla porównania – domowe sushi wykonane przez mojego zaprzyjaźnionego sushi mastera: (zwróćcie uwagę na sushi owinięte w naleśnik na 2 zdjęciu) 🙂

sushi mastersushi master 2

Wpis powstał przy współpracy z Logical Emotions.

7 nawyków skutecznego żywienia

Nowy rok to czas wszelkich zmian, postanowień, wykształcania nowych nawyków.. Czym właściwie jest nawyk? W psychologicznej terminologii oznacza on po prostu zautomatyzowaną czynność, czyli sposób zachowania i reagowania, który wykształca się w nas poprzez powtarzanie.Zainspirowana fascynującą lekturą „7 nawyków skutecznego działania” (po więcej informacji dotyczących tej lektury zachęcam do zajrzenia tutaj) postanowiłam stworzyć roboczą wersję swoich 7 nawyków skutecznego żywienia.

Na początku „walki” z nauką nowych nawyków najłatwiej jest postawić sobie cel, czyli np. „Chcę wyglądać TAK”:

erin

Lub – „ewentualnie” – tak:

ALUświadomienie sobie potrzeby to już połowa sukcesu. W kolejnym zatem kroku – czas na realizację stworzonego przez siebie planu!

Oto moje całkiem innowacyjne „noworoczne nawyki żywieniowe”:

  1. Całkowite usunięcie z mojej diety chipsów we wszelkiej postaci – odkąd pamiętam miałam słabość do chipsów, które nad wyraz szybko uzależniają mnie. Wniosek: jedynym rozwiązaniem przynoszącym skuteczny rezultat jest wykreślenie ich z mojego menu.
  2. Nie jedzenie po godzinie 20:00 – ostatni posiłek powinniśmy spożywać na 3-4 godziny przed snem, aby jedzenie zdążyło się strawić (i w nocy nie dręczyły nas koszmary:) ). Oznacza to dla mnie wyzwanie, żeby, obojętnie gdzie jestem i co robię, zdążyć z ostatnim posiłkiem każdego dnia.
  3. Obfite śniadania –  najlepsza dieta to ta ustalana indywidualnie przez osobę ją stosującą. Musi być ustalona jednak mądrze i przestrzegana bez żadnych wyjątków, by była skuteczna. Każdy z nas jest jednak człowiekiem, trzeba także kochać siebie, co oznacza także rozpieszczanie siebie (raz na jakiś czas) także pod kątem żywieniowym. Jeśli naprawdę chcemy w tej materii „zaszaleć” i zjeść kaloryczne tosty z dużą ilością sera – zjedzmy je na ŚNIADANIE. Dobrym pomysłem jest także uwielbiany w Grecji jogurt z miodem oraz kanapki z pełnowartościowego pieczywa (uwielbiam chleb orkiszowy, razowy oraz tzw. pumpernikiel).
  4. Warzywno- owocowe przekąski w trakcie dnia -marchewki, jabłka, rzodkiewki, ogórki, papryka, banany, ale także bakalie takie jak daktyle czy żurawina lub śliwki suszone – bez żadnych ograniczeń, jako alternatywa dla słodyczy (mam o tyle łatwiej, że nigdy wielką fanką słodyczy nie byłam).
  5. Oczyszczająca dieta warzywna doktor Dąbrowskiej raz na 3 miesiące przez 5-7 dni.
  6. Przygotowywanie obiadów samodzielnie w domu – oczywiście, lubię czasem wyjść i dobrze zjeść na mieście. Wiem jednak, że jest to nierealne na „co dzień”. Jakość warszawskich „chińczyków” i „kebabów” pozostawia wiele do życzenia (jednocześnie pragnę polecić – zarówno jedne, jak i drugie – trójmiejskie:) ). Wierzę, że to, co sama przygotuję będzie nieporównywalnie zdrowsze od tego, co mają do oferowania średniej klasy lokale.
  7. Ostatni nawyk nie będzie dotyczył stricte żywienia, ale niezaprzeczalnie jest z nim ściśle związany – regularne ćwiczenia fizyczne. Nie chcę jednak, by moje cele na wstępie okazały się nie do zrealizowania, więc wolę, by na początku założenie było takie, że ćwiczyć będę 3 razy w tygodniu po 1h.

Ciekawa jestem czy macie swoje własne nawyki żywieniowe? A może dopiero pracujecie nad nimi?

P.S. nie mogę się już doczekać, gdy w sobotę w końcu kupię sobie karnet na siłownię! 🙂

 

 

Świąteczne pierniczki!

Jak pewnie wiele osób, ja również uległam świątecznej manii pieczenia pierników. Wczoraj dzięki nieocenionej pomocy Dominiki (dziękuję!!) upiekłam pierwsze pierniki w swoim życiu (pieczenie trwało prawie do 1 w nocy, ale wróciłam do domu z 2-kilogramowa siatką pierników!).

A oto i przepis, który dostałam od Domi:

Składniki (na 2 kg pierników albo i więcej):

  • 500 g mąki (dałyśmy tortową)
  • 200 g miodu
  • 200 g cukru pudru
  • 120 g margaryny
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika

Przygotowanie:

  1. Miód zagotować z przyprawą do piernika w garnuszku, intensywnie mieszając. Gdy masa nie będzie mieć grudek – przestudzić.
  2. Margarynę posiekać drobno w misce wraz z całością mąki oraz jajkiem i łyżeczką sody.
  3. Do miski z margaryną, mąką i jajkiem dodać przestudzoną mieszankę miodu z przyprawą do piernika.
  4. Najpierw masę pomieszać łyżką a następnie wyrabiać ręką do uzyskania odpowiedniej konsystencji (najbardziej pożądane jest niezbyt lepkie, ale też niezbyt mączne ciasto).
  5. W razie gdyby za bardzo się kleiło, małymi porcjami dosypywać mąkę, cały czas wyrabiając ciasto.
  6. Wyrobione ciasto można odstawić na 10 min. Po tym czasie wałkować na grubość 2 mm (pierniki urosną podczas pieczenia!). Pamiętajcie żeby podsypać blat, na którym wałkujemy mąką, żeby pierniczki nie przywarły do niego.
  7. Użyć ulubionych foremek świątecznych, ułożyć pierniki na blasze w pewnych odstępach od siebie i piec przez ok 10 min w temp 170 – 180 st, cały czas pilnując żeby się zanadto nie przypaliły.
  8. Wyciągnąć z piekarnika, przestudzić, przełożyć na talerz, w tym czasie do nagrzanego piekarnika można już włożyć kolejną porcję na 2 blasze.

A oto mała relacja z dzisiejszego dekorowania pierników – tu nieocenioną pomocą okazał się być mój brat:

wspólne dekorowanieDo dekorowania użyliśmy m.in:

1. Polewy ciemnej – 2 tabliczki ciemnej gorzkiej czekolady Wedel, masło oraz mleko – intensywnie mieszać na małym ogniu w rondelku do całkowitego roztopienia się składników.

2. Polewy jasnej – cukier puder, sok z 2 cytryn, 8 kostek białej czekolady oraz trochę masła.

3. posypki kolorowej, płatków czekoladowych, wiórków kokosowych, płatków migdałowych, pestek dyni, pestek słonecznika, orzechów laskowych i rodzynek.

A oto i efekty:

pierniczki talerz 1 talerz 2 talerz 3 Talerz MateuszaPierniki zajęły niemal cały świąteczny stół! Nie pozostaje mi chyba zatem nic innego jak zapytać, kto chce piernikową paczkę od Świętego Mikołaja? 🙂

pierniczkowy świąteczny stół

Smażone krewetki maślano – czosnkowe

Kolejne danie z cyklu szybkich w przyrządzeniu, smacznych, zdrowych, a przy tym niebanalnych. Całkowity czas przyrządzenia – ok 25 min. Nie wymaga wielkich zdolności kulinarnych, a duża zawartość czosnku pomocna jest także w walce z przeziębieniami.

A oto jak to zrobić:

Składniki (dla 2 osób):

  • 250 g mrożonych krewetek Black Tiger
  • 2-3 ząbki czosnku (w zależności od wielkości)
  • zioła prowansalskie
  • 50 g masła

Przygotowanie:

  1. Krewetki rozmrażam przez około 3 godziny w misce z zimną wodą. Po upływie tego czasu odkrawam ich ogonki (lubię, gdy odkroi się je przed jedzeniem, wtedy zwyczajniej wygodnie się je).
  2. Na małym ogniu na patelni rozgrzewam 30 g masła wraz z wyciśniętym czosnkiem. Czekam 2 min.
  3. Na patelnie dodaję krewetki. Zwiększam lekko gaz. Przewracam je na drugą stronę co około 3 minuty. Po 7 minutach smażenia dodaję 20 g masła (pozostałą część).
  4. Po upływie 10 min posypuję krewetki ziołami prowansalskimi. Całkowity czas smażenia – około 15 min.

Propozycja podania: Krewetki maślano-czosnkowe na rukoli z pomidorkami truskawkowymi:

krewetki maslano-czosnkowe krewetki

Talerz: własność mamy (niestety 😛 )

 

Indyk pieczony z suszoną śliwką

Prawdziwie świąteczna potrawa ze zdrowego i bardzo przeze mnie lubianego indyka!

Indyk jest stosunkowo „łatwy w obsłudze” i zdecydowanie zdrowszy od kurczaka. Jedyne ryzyko, które powstaje przy przyrządzaniu indyka to nadmierna suchość mięsa. Są jednak na to bardzo proste metody. Mięso należy zwilżyć oliwą (nie żałując jej), przykrycie folią mięsa też jest nie bez znaczenia 🙂

A oto i przepis:

Składniki (dla 3-4 osób):

  • 600 g fileta z piersi indyka
  • 2 ząbki czosnku
  • 10-12 dużych suszonych śliwek kalifornijskich
  • 10 dużych łyżek oliwy z oliwek
  • sól peklowa
  • pieprz
  • 1 łyżka rozmarynu
  • przyprawa do indyka Kamis (bardzo dobrze się sprawdza!)
  • folia aluminiowa

Przygotowanie:

  1. Pierś z indyka myję i umieszczam w żaroodpornym naczyniu.
  2. Ostrym nożem robię dość głębokie nacięcia tworząc „kieszonki”, w którym następnie umieszczam śliwki suszone.
  3. Tworzę sos (12 łyżek oliwy z oliwek, wyciśnięte 2 ząbki czosnku, sól peklowa, pieprz oraz przyprawa do indyka Kamis), którym obficie i równomiernie polewam indyka.
  4. Pieczenie: rozgrzewam piekarnik do 200 st na termoobiegu. Do nagrzanego piekarnika wkładam indyka w naczyniu żaroodpornym, polanego sosem. Piekę 15 min, po tym czasie wyjmuję i szczelnie przykrywam naczynie folią. Piekę kolejne 25 min pod przykryciem. Po 40 min indyk powinien być gotowy.

Upieczone mięso jest bardzo delikatne i – co najważniejsze –  nie jest suche.

Smaczne, aromatyczne, zdrowe, naprawdę łatwe w przyrządzeniu danie! Polecam.

Indyk pieczony

Moja propozycja podania – z surówką z tartej marchewki i jabłka (były też placuszki z cukinii). W roli modela gościnnie wystapił stół w moim domu rodzinnym 🙂

Indyk pieczony ze śliwką

Chili con Carne

Chili con Carne to jedno z moich popisowych obiadowych dań. Niezbyt skomplikowane, dość czasochłonne (przygotowywanie może zająć nawet około 1 godziny, jednak zapewniam, że będzie to właściwie spożytkowany czas). Ryzyko nie uzyskania założonego efektu jest jednak znikome 🙂 A smak.. pikantny, wyrazisty, po prostu – kwintesencja meksykańskiej kuchni!

A oto i przepis:

Składniki (na porcję dla 4 osób):

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku – drobno posiekane
  • 1 średnia cebula (np. biała) – drobno posiekana
  • połowa małej papryczki pepperoni
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego (tzw. kumin)
  • 1 łyżeczka oregano
  • sól
  • pieprz
  • 500 g mięsa mielonego wołowego lub wołowo-wieprzowego
  • 1 koncentrat pomidorowy (ja użyłam Pudliszki)
  • 1 kostka bulionu wołowego
  • 1 czerwona papryka – pokrojona w drobną kostkę
  • 1 pomidor – pokrojony w kostkę
  • 200 g czerwonej fasoli „kidney” odsączonej z zalewy

Przygotowanie:

  1. Na małym ogniu rozgrzewam na patelni oliwę. Przez 2 min podpiekam na oliwie posiekany drobno czosnek oraz cebulę. Następnie dodaję do tego łyżeczkę kminu rzymskiego oraz łyżeczkę oregano.
  2. Dodaję do tego mięso oraz drobno posiekaną papryczkę pepperoni, które podsmażam na zwiększonym ogniu przez około 10 min, mieszając co około minutę. Mięso przyprawiam odrobiną soli i pieprzu.
  3. Następnie dodaję do tego pokrojoną w drobną kostkę paprykę i czekam ok 5 min.
  4. Gdy papryka trochę zmięknie dodaję na patelnię kostkę bulionową (można dodać też ok 2 łyżki wody) i mieszam tak, aby się rozpuściła.
  5. Po kolejnych 5 minutach dodaję pokrojonego pomidora oraz fasolę. Czekam ok 2 min (ważne aby fasola nie była zbyt długo na patelni, by nadmiernie nie zmiękła!).
  6. Na koniec dodaję słoiczek koncentratu pomidorowego oraz odrobinę wody. Intensywnie mieszam na patelni wszystkie składniki przez kolejne 2 min.

Smacznego 🙂

chili con carneChili con carne można podawać zawinięte w tortilli i zapieczone w piekarniku (przez ok 7 min w temp. 150 st.) bądź z ryżem (wedle uznania). Ja osobiście jestem największą zwolenniczką tej pierwszej opcji.

chili con carne w tortilli

 

 

Dietetyczne ciasteczka owsiane z suszonymi daktylami

DietCo zrobić, gdy z reguły staramy się odżywiać się zdrowo, jednak czasem najdzie nas niepohamowana chęć na słodycze? Zimowa aura oraz sezon chorobowy również nie są w tej kwestii naszymi sprzymierzeńcami. Co zrobić, by w sposób sprytny ustrzec się przed słodkimi pokusami, pozostając jednak z miłym uczuciem sytości? Odpowiedź jest prosta: Upiec owsiane ciasteczka!

Składniki: (dla 1-2 osób):

  • 1 jajko
  • 100 ml jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki miodu (może być wielokwiatowy, ja dałam nektarowo – rzepakowy)
  • 1 łyżka wody
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 łyżki mąki
  • 200 g płatków owsianych
  • 50 g pestek dyni
  • 8 dużych daktyli suszonych
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 mała łyżeczka cukru migdałowego (dla pięknego aromatu)

Przygotowanie:

  1. Jajko wbijam do miski i intensywnie mieszam.
  2. Dodaję jogurt naturalny oraz miód i dalej mieszam.
  3. Wsypuję  płatki owsiane oraz pestki dyni.
  4. Rozcieńczam masę 1 łyżką wody oraz 1 łyżką oliwy z oliwek.
  5. Następnie dodaję 2 łyżki mąki. Mieszam.
  6. Siekam drobno suszone daktyle i dodaje je do masy.
  7. Na koniec dodaję proszek do pieczenia i cukier migdałowy.
  8. Ciasteczka formuje na papierze do pieczenia w owalnym kształcie, ok. 1 cm grubości.
  9. Piekę w temp. 160 st. przez ok 25- 30 min na termoobiegu.

Gotowe ciasteczka stanowią idealną (zdrową i sycącą) przekąskę w ciągu dnia.

ciasteczka owsianeciasteczka-1