Omlet – weekendowa tradycja śniadaniowa

Staram się celebrować weekendowe śniadania i wymyślać zawsze coś pysznego i zdrowego. Od pewnego czasu co weekend stawiam na omlet. Przepis na standardowy, z szynką i serem podaję poniżej.

Składniki na omlet dla 1 osoby:

  • 2 jajka L
  • 1 łyżka mąki kukurydzianek
  • 1 łyżka wody
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • 2 plasterki szynki
  • 2 plasterki sera żółtego
  • szczypiorek (opcjonalnie)
  • masło osełkowe

Przygotowanie:

1. Jajka wlewam do miski i roztrzepuję widelcem na jednolitą masę, dodaję sól i pieprz oraz łyżkę wody

2. Dodaję łyżkę mąki kukurydzianej i intensywnie mieszam widelcem

3. Po ok 2 min dodaję pokrojone w kostkę szynkę i ser (i opcjonalnie szczypiorek pocięty w małe paseczki)

4. Omlet smażę na średniej patelni teflonowej na cienkim plasterku masła osełkowego przez ok. 3 min z każdej strony

Najtrudniejszym elementem przygotowania tego dania jest niewątpliwie przełożenie omletu na 2 stronę, ale na średniej, dobrze nagrzanej patelni nie powinno być z tym problemu.

A oto jak wygląda gotowe danie:

Omlet wersja De Luxe – na wierzchu z serkiem wiejskim i pociętą w plastry rzodkiewką z sałatką z pomidorów:

Omlet1

Także w wersji „z lotu ptaka”

omlet2I wersja Professional – z dzisiejszego poranka: Do ciasta dodałam orzechy włoskie i pestki dyni, na wierzchu posypany rukolą wraz z paskami papryki i cienkimi plastrami rzodkiewki:

omletSMACZNEGO!

Ciekawostka: Pamiętajcie, żeby wybierając jajka zwracać na pierwszą cyfrę na ich kodzie nadrukowanym na skorupce. Im niższa cyfra tym lepiej!

Inne weekendowe dania śniadaniowe:

sniadanko1

sniadanko2pancakes2

A już wkrótce na blogu: Pancakes amerykańskie (oryginalne) z borówkami, bananem i sosem czekoladowym.

Pasta jajeczna

Przymierzam się powoli do diety oczyszczającej dr Dąbrowskiej, polegającej na jedzeniu tylko i wyłącznie warzyw (nie wszystkich) i owoców (ZDECYDOWANIE nie wszystkich) przez tydzień. Dlatego pewnie widać na moim blogu coraz większy ukłon w kierunku dań bezmięsnych. Nie żebym nie lubiła mięsa. Nic bardziej błędnego – pod tym względem moje upodobania są podobne do upodobań przeciętnego mężczyzny 🙂

Kolejnym z cyklu wegetariańskich, bezglutenowych i – oczywiście – bardzo szybkich w przyrządzeniu (całość wliczając wystudzenie jajek zajmuje mniej więcej 15 min) przepisów jest pasta jajeczna.

Składniki:

  • 4-5 jajek
  • 2 łyżki cebuli (najlepiej szalotki)
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka musztardy
  • sól
  • pieprz
  • szczypiorek

Przygotowanie:

1. Jajka gotuję na twardo, studzę 5 min, wyciągam z wody i obieram. Następnie trę je na grubej tarce do miseczki.

2. Cebulkę siekam w bardzo drobną kostkę i wrzucam do miski ze startymi jajkami.

3. Dodaję majonez, musztardę, posiekany szczypiorek (lubię gdy jest go naprawdę dużo).

4. Doprawiam solą i pieprzem do smaku.

5. Intensywnie mieszam i pasta jest już gotowa 🙂

pasta jajeczna2

 

Najbardziej lubię tą pastę podaną na toście z (bezglutenowej – oczywiście) bułki z dodatkiem masła:

pasta jajeczna3pasta jajeczna1

Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu odpowiada dodanie cebuli do tego przepisu. Apeluję jednak: Nie bójmy się cebuli! Szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Cebula to bowiem naturalny antybiotyk. Największą jej zaletą są silne właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze i  dezynfekujące. Cebula skutecznie pobudza układ immunologiczny, zwiększając odporność człowieka na choroby, czy zanieczyszczenie powietrza.cebula

Naleśniki bezglutenowe z serem, szynką i pieczarkami

Moje pierwsze skojarzenie z naleśnikami? Paryż i tamtejsze Crepes, czyli bardzo cienkie, zwinięte naleśniki z nadzieniem. Chyba każdy, kto odwiedził Paryż wie o co mi chodzi.

Najbardziej smakowały mi Crepes z okolic Montmartre 🙂 Znajdują się one w czołówce najlepszych wspomnień z mojej podroży do Paryża w Marcu 2010.

Dziś – wyjątkowo – będzie prosto 🙂 W tym przepisie skupiłam się bowiem na „bezglutenowości” naleśników. Moim zdaniem za kilka lat w naszych rodzimych naleśnikarniach  na porządku dziennym będzie (a przynajmniej powinno być..) oferowanie dań bezglutenowych obok tych przygotowanych z normalnej mąki. Na razie jednak pozostaje mi (i pewnie wielu innym osobom) przygotowywanie bezglutenowych naleśników w domu.

Moją propozycję na najbardziej klasyczne naleśniki „na słono” przedstawiam poniżej.

Składniki (na 6 dużych naleśników):

  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1,5 szklanki mąki bezglutenowej pierogowo – makaronowej
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
  • 100 ml wody (opcjonalnie)
  • 15 dag pieczarek
  • 100 g startego sera (np. Mozzarella)
  • 100 g szynki

Przygotowanie:

  1. Do dużej plastikowej miski wsypuję 1,5 szklanki mąki bezglutenowej, wlewam 1,5 szklanki mleka, dodaję szczyptę soli i cukru oraz 2 jajka. Wszystko miksuję przez kilka minut na niskich obrotach do uzyskania jednolitej masy. Jeśli ciasto będzie za gęste, dodaję trochę wody i dalej miksuję.
  2. Ciasto odstawiam na 5 min.
  3. W tym samym czasie kroję pieczarki w cienkie plastry i opiekam je na oliwie przez 20 min, dodając do nich po upływie połowy czasu smażenia paprykę w proszku i pieprz.
  4. Szynkę kroję w drobną kostkę.
  5. Składniki umieszczam na 1/4 powierzchni naleśnika, następnie składam go na pół i jeszcze raz na pół – tworząc kształt trójkąta.
  6. Naleśniki przekładam na blachę i podgrzewam w piekarniku w temperaturze 150 st. przez ok. 10 min.

Moje propozycje podania:

Ja podczas konsumpcji:
I wreszcie: naleśnik w specjalnej wersji mini – dla najmłodszych:

Śniadanko: tosty z chleba orkiszowego z wędzonym łososiem, rukolą i jajkami przepiórczymi

Ostatnio zauważyłam, że z dań obiadowych coraz częściej przerzucam się na te śniadaniowe. Brak czasu? Wygoda? Lenistwo? Pewnie wszystko po trochu 🙂 Faktem jest, że ze względu na różne okoliczności – stosunkowo rzadko celebrujemy nasz pierwszy i zarazem najważniejszy posiłek.

Co zrobić, by śniadanie było proste, smaczne, ZDROWE, a także niebanalne, a jego przygotowanie zajęło nie więcej niż kwadrans? Wbrew pozorom, to wcale nie takie trudne. Moja propozycja nie wymaga wybitnych kuchennych zdolności, lecz jedynie trochę finezji i zamiłowania do niecodziennych składników.

Pomimo, że składniki dla niektórych mogą wydawać się dość wysublimowane, ich połączenie stanowi prostą, ale  idealną w smaku kompozycję – uwierzcie, to istna uczta dla kubków smakowych! Spis składników przedstawiam poniżej.

Składniki:

  • 2 kromki chleba orkiszowego
  • Masło osełkowe
  • Wędzony łosoś norweski
  • 3 jajka przepiórcze
  • Rukola
  • 2 małe plasterki cytryny

Przygotowanie:

1. Gotuję jajka przepiórcze 4 min. Po ugotowaniu, gdy są jeszcze gorące lekko rozbijam ich skorupki (będą się wtedy dobrze obierać). Studzę w zimnej wodzie ok. 2 min. Obieram jajka i kładę na talerzu.

2. Przygotowuję 2 tosty z chleba orkiszowego. Nakładam na nie masło osełkowe, które delikatnie się roztopi. Na to kładę łososia oraz rukolę. Całość można pokropić lekko sokiem z cytryny, podkreśla to smak łososia.

A oto i moje śniadanko:

Idealnie smakuje z czarną herbatą z miodem, syropem malinowym i ćwiartką pomarańczy oraz lokalną, trójmiejską prasą 🙂

 

Jajka faszerowane tuńczykiem, cebulą i chrzanem i serem żółtym


Pewnej nocy przyśniło mi się śniadanie. Na śniadanie były faszerowane jajka. Tamtego ranka uświadomiłam sobie, że pomimo, że jest to potrawa stosunkowo mało skomplikowana, a przy tym bardzo przeze mnie lubiana, właściwie nigdy wcześniej nie miałam okazji sama zrobić faszerowanych jajek! Więc nie wiele myśląc.. zabrałam się do roboty 🙂

Faszerowane jajka sprawdzą się nie tylko jako świetne, niekonwencjonalne śniadanie, ale także jako przekąska na przyjęcie z rodziną lub przyjaciółmi.

Składniki:

  • 8 jajek
  • Chrzan
  • 1 mała cebulka
  • 10 dag startego sera żółtego
  • Majonez
  • Świeżo zmielony pieprz
  • Sól
  • Pół puszki tuńczyka w sosie własnym

Przygotowanie:

  1. Jajka gotuję na twardo, odstawiam do ostudzenia na 5-10 min w zimnej wodzie, obieram. Kroję jajka na pół. Łyżką usuwam żółtka i wrzucam je do osobnej miseczki.
  2. Przygotowuję farsz według przepisu:
  • Jajka faszerowane tuńczykiem: odsączam ½ puszki tuńczyka w sosie własnym i mieszam go z żółtkami z 3 jajek, 2 łyżeczkami majonezu, solą i pieprzem na jednolitą masę.
  • Jajka faszerowane chrzanem i cebulką: siekam małą cebulkę w bardzo drobną kostkę, mieszam ją z 2 łyżeczkami majonezu, 2 łyżeczkami chrzanu, żółtkami z 2 jajek, solą i pieprzem. Ucieram na jednolitą masę.
  • Jajka faszerowane serem żółtym: drobno starty ser żółty mieszam z 2 łyżeczkami majonezu, żółtkami z 3 jajek, solą i pieprzem. Ucieram na jednolitą masę.

A oto i efekty (myślę, że jajka na zdjęciach wyglądają dokładnie tak jak te z mojego snu):

Przy tworzeniu tego „dania” inspirowałam się wpisem dotyczącym faszerowanych jajek na blogu: http://kuchniaszerokootwarta.blogspot.com