Phat Thai (tajski makaron ryżowy z krewetkami)

Kuchnia tajska to przede wszystkim różnorodność przypraw, owoców, warzyw i – przede wszystkim – owoców morza. Tajowie (zupełnie jak ja!) uwielbiają jeść. Ich kuchnia jest nie tylko wyrazista, pyszna, ale także bardzo zdrowa.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z mojej podróży do Tajlandii, która miała miejsce w wakacje 2010. Zdjęcia tajskiego jedzenia oraz ulicznych jadłodajni zapadły mi szczególnie w pamięć.

Przejdźmy do samego przepisu 😉

Phat thai to makaron ryżowy przysmażony z krewetkami, warzywami, jajkiem i posypany orzeszkami ziemnymi. Przez wielu (w tym i mnie) uważany za narodową potrawę Tajlandii.

 Phat thai nie jest zbyt skomplikowane do przyrządzenia, które nie powinno zająć więcej niż 30 minut. Danie jest pyszne, o zdecydowanym, słodko – kwaśno -pikantnym smaku, a przy tym bardzo zdrowe i lekkie.

Składniki:

  • 200 g szerokiego makaronu ryżowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 250 g krewetek Black Tiger
  • 2 drobno posiekane ząbki czosnku
  • 1 dymka pokrojona na cienkie krążki lub w kostkę
  • 2 ubite jajka
  • 1 limonka
  • 1 cytryna
  • 3 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 czerwona papryka
  • Posiekane orzeszki ziemne (opcjonalnie)
  • Listki bazylii (do dekoracji)

Sposób przygotowania:

  1. Krewetki marynuję w marynacie (sok z 1 limonki, sok z 1 cytryny, połowa posiekanej czerwonej papryczki chili, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cukru – białego lub brązowego) co najmniej 2 godziny.
  2. W małym rondelku zagotowuję krewetki razem z marynatą i gotuję przez ok. 10 min, do czasu uzyskania przez krewetki miękkości.
  3. W tym samym czasie w innym garnku doprowadzam wodę do wrzenia, dodaję 1 łyżkę soli, wrzucam makaron ryżowy, wyłączam gaz i
    pozostawiam makaron na ok. 5 min we wrzącej wodzie. Później odlewam wodę i pozostawiam makaron na sitku.
  4. Na dużej patelni (lub w woku) smażę dymkę i czosnek na oleju sezamowym. Kiedy się lekko zeszklą dodaję pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę.
  5. Następnie na patelnię dodaję krewetki wraz z marynatą.
  6. Do całości dodaję makaron ryżowy.
  7. Po ok. 2 min wlewam na patelnie 2 ubite wcześniej jajka. Mieszam energicznie przez kolejne 2 minuty.

W zależności od preferencji, można dodać na koniec trochę więcej sosu ostrygowego i oleju sezamowego. W ten sposób danie nie będzie zbyt suche. Moja interpretacja podania tej potrawy przedstawiona została poniżej. Do dekoracji użyłam listków świeżej bazylii.

Tajska zupa Tom Kha Gai z kurczakiem i mleczkiem kokosowym

Tom Kha Gai pierwszy raz miałam okazję spróbować dwa lata temu, będąc na wycieczce w Tajlandii. Jest ona jedną z najpopularniejszych zup tajskich, a według mnie także najbardziej aromatyczną, efektowną. Przy tym wszystkim jest niezbyt skomplikowana.

Polecam ją przede wszystkim tym, którzy chcą zachwycić kogoś pysznym daniem, lecz dopiero uczą się gotować, ze względu na niskie ryzyko tego, że potrawa może się nie udać

Składniki:

  • 0,5 l bulionu warzywnego
  • 200 g filetów z piersi kurczaka
  • 10-20 dag pieczarek
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 0,4 l mleczka kokosowego
  • 1 łyżeczka cukru palmowego lub trzcinowego
  • 1 łyżeczka chili w proszku
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej
  • kawałek 3cm korzenia imbiru (może być też 1 łyżka imbiru w proszku)
  • marynowana trawa cytrynowa (opcjonalnie, do kupienia np. w Real)

Przygotowanie:

  1. Pieczarki i pierś z kurczaka pokrojoną w małą kostkę gotujemy na małym ogniu przez 15 min w bulionie warzywnym.
  2. Po chwili dodajemy posiekany drobno imbir, łyżeczkę cukru trzcinowego, łyżeczkę chili w proszku, trochę kolendry w proszku oraz łyżeczkę cytryny.
  3. Kiedy kurczak i pieczarki będą miękkie zmniejszamy jeszcze bardziej ogień i dodajemy mleczko kokosowe.
  4. Zupę energicznie mieszamy przez 5 min.
  5. Gotowe !

Efekt: królowa tajskich zup – jednocześnie kwaśna, słodkawa i pikantna.

Moja propozycja podania: zupa Tom Kha Gai plus sushi: