O blogowaniu i gotowaniu, czyli warsztat kulinarny z uczestnikami charytatywnego obozu English Winter Camp 2013!

Właśnie wstawiłam do piekarnika ciasto marchewkowe i trzymam kciuki, by udało się tak jak ostatnio! W tle rozbrzmiewa muzyka The White Stripes, ale właściwie nie o muzyce będę dziś pisać. Dziś chciałam poruszyć temat inicjatyw społecznych. Nie ma moim zdaniem piękniejszej rzeczy niż bezinteresowne zrobienie czegoś dla kogoś. Czy może być coś jeszcze lepszego? Chyba tylko.. zrobienie czegoś dla kilku osób, a najlepiej dla kilkudziesięciu. Jeśli jeszcze będą to dzieci – wprost wymarzona inicjatywa!

Okazja do takiego przedsięwzięcia przydarzyła mi się właśnie w zeszłą sobotę (16.02.2013) kiedy to wraz z moją przyjaciółką Dominiką wybrałyśmy się do Rzucewa, by przeprowadzić warsztat kulinarny z 33 uczestnikami obozu językowego English Winter Camp 2013, którego głównym organizatorem jest PMI Poland Gdańsk Branch. Strona obozu dostępna jest natomiast pod tym adresem.

Swoje wystąpienie rozpoczęłam od pokazania dzieciom swojego bloga oraz opowiedzenia o swoich pasjach w celu ukazania im znaczenia pasji w życiu każdej osoby. Porozmawialiśmy sobie o pasjach, o gotowaniu, o ich planach na przyszłość.. W dalszej części spotkania wraz z dziećmi, pod czujną opieką 3 opiekunek oraz kierownika grupy, Kamila, upiekliśmy ponad 100 kokosowych babeczek z tego przepisu. Uczestnicy obozu zostali podzieleni na 4 grupy. Każda grupa miała własne stanowisko kulinarne z niezbędnymi przyborami kulinarnymi, składnikami oraz kuchenką z piekarnikiem.

A oto krótka relacja foto z wydarzenia:

Na początek: Krótka prezentacja bloga i prelekcja na temat posiadania pasji w życiu.

wystapienie na EWC2013 Wielkie podziękowania dla Dominiki, która była dla mnie nieocenioną pomocą! Uczestnicy obozu gotuja-1

wspolne pieczenie babeczekuczestnicy obozu gotujaWszyscy uczestnicy obozu oraz słodkie efekty ich pracy:

slodkie efekty
Bardzo dziękuję Pani Basi Heland, Project Manager obozu English Winter Camp 2013 oraz Małgosi Kusyk z PMI Poland Gdańsk Branch za możliwość przeprowadzenia tego warsztatu, a także Dominice i Kamilowi za pomoc podczas gotowania i nie tylko 😉

 

 

Reklamy

Sałatka z tuńczykiem

Witajcie !

Na ten piękny walentynkowy wieczór proponuję coś przede wszystkim zdrowego, czyli sałatkę z tuńczykiem. Jeśli ktoś z czytelników chciałby poczuć romantyczną atmosferę tego święta zapraszam do posłuchania utworu który idealnie mi się z tym świętem kojarzy 🙂

Przepis jest bardzo prosty, a sałatka szybka do zrobienia. Idealnie sprawdzi się także jako lunch do pracy.

Składniki (dla 2 osób):

  • 200 g kapusty pekińskiej
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1,5 pomidora
  • 3/4 puszki kukurydzy
  • 1 puszka tuńczyka sałatkowego lub w oleju
  • pieprz
  • 3 łyżki majonezu
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Przygotowanie:

1. Kapustę szatkuję dość drobno, umieszczam na durszlaku, dokładnie myję i osuszam (na ściereczce).

2. Pomidora kroję w drobne kawałki, a paprykę w paski, które następnie kroję na pół.

3. Umieszczam kapustę na dnie miski.

4. Pomidory kładę na 1/4 powierzchni miski, następnie na kolejnej 1/4 kładę paprykę.

5. Pozostałą połowę wypełniam proporcjonalnie kukurydzą w 1/4 oraz tuńczykiem.

6. Tworzę sos mieszając ze sobą dokładnie 3 łyżki majonezu, 3 łyżki koncentratu pomidorowego oraz łyżkę soku z cytryny.

7. Umieszczam sos na środku miseczki, żeby ładnie się komponował z całością sałatki.

A oto moja propozycja podania:

salatka z tunczykiem

Bon apetit.

Czas przygotowania: 20 min.

Ciasto marchewkowe

Z okazji tłustego czwartku proponuję.. ciasto marchewkowe! Ciekawa alternatywa dla tych, którzy odżywiają się trochę zdrowiej, albo przynajmniej się starają 🙂 Fajne także dla tych, którzy – jak ja – bardzo lubią marchewki.

Poniżej prezentuję lekko zmodyfikowany przepis od pani Oli, której serdecznie za niego dziękuję. Nigdy nie byłam mocna w wypiekach. Dlaczego? Pierwsza, oczywista odpowiedź, która mi się nasuwa: brak praktyki. Nie przepadałam też zbytnio za słodyczami. Może ostatnio powoli mi się to zmienia, a może po prostu to ciasto stanowi wyjątek od reguły, bo zjadłam dziś już cztery kawałki…

A oto i przepis.

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 1 i 1/4 szklanki oleju (ja dałam Kujawski rzepakowy)
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 2 szklanki drobno startej marchewki (ok 4 dość dużych marchewek)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • polewa lukrowa (Dr Oetker)

Przygotowanie:

  1. W dużej plastikowej misce zmiksować jajka wraz z cukrem na puszysta masę – ok 5 min.
  2. Stopniowo dodawać mąkę tortową, żytnią oraz olej, cały czas miksując.
  3. Dodać proszek do pieczenia, sodę i cynamon.
  4. Na koniec wsypać startą drobno marchewkę i miksować jeszcze przez 5 min.
  5. Blachę wysmarować masłem (jeśli ktoś posiada blachę sylikonową ta czynność go nie dotyczy). Wlać ciasto do połowy wysokości blachy.
  6. Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika. Piec 40- 45 min na termoobiegu.
  7. Kiedy ciasto wystygnie można polać je polewą lukrową – ja użyłam Dr Oetker, która jest pyszna.

ciasto marchewkowe ciasto marchewkowe-1