Placek po Cygańsku, czyli obiad w Karczmie Kociewskiej

Dziś dla odmiany nie będzie przepisu. Dzisiejszym wpisem chciałabym bowiem rozpocząć nowy cykl: „Moje ulubione restauracje, moje ulubione dania”, w którym będę dzielić się z Wami najbliższymi memu sercu smakami.

Co przychodzi Wam na myśl, gdy usłyszycie: „Placek po Cygańsku”? Nie wiem jak Wam, mi natomiast ta potrawa niezmiennie od lat kojarzy się z jedną z moich ulubionych restauracji – Karczmą Kociewską.

Karczma Kociewska zlokalizowana jest w małej miejscowości – Szpęgawsku, położonym około 7 km od zjazdu z autostrady A1 w kierunku Łodzi i Człuchowa, 5 km od Starogardu Gdańskiego. Dla wielu jest to miejsce niezwykłe przede wszystkim dlatego, że odbywają się w nim niecodzienne przyjęcia, wesela, rodzinne spotkania, a także inne imprezy okolicznościowe. A to za sprawą dwóch przestronnych sal.

Szpęgawska Karczma Kociewska (http://karczma-kociewska.pl/) jest jednak przede wszystkim codziennie otwartą restauracją wraz z pokojami hotelowymi. Karczmę odwiedzam regularnie, przede wszystkim dlatego, że spełnia ona 3 najważniejsze kryteria, którymi zwykle kieruję się przy wyborze restauracji:

  • Duże porcje (Tak – uwielbiam to uczucie sytości w brzuchu po skończonym obiedzie i nic na to nie poradzę, że może i zdrowiej jest nie najadać się do syta. Nie najedzenie się w restauracji nie doda jej punktów w moim subiektywnym rankingu, wszelkie snobistyczne miejsca gdzie im mniejsze porcje „tym lepiej” nie są zatem dla mnie);
  • Bardzo rozsądna cena w stosunku do jakości (i wielkości) potrawy;
  • Atmosfera miejsca, czyli kombinacja pozytywów takich jak: miła obsługa, wygodne krzesła, rozsądny (15 – 20 min) czas oczekiwania na zamówienie – wszystko to, co powoduje, że wiem, że do TEJ restauracji będę wracać regularnie.

Pomyślicie: „Dlaczego akurat to miejsce zdecydowałam się opisać?” Dla mnie bowiem jest ono szczególne, przede wszystkim za sprawą mojego ulubionego dania, jakim jest Placek po Cygańsku, żartobliwie nazywany przeze mnie „Plackiem po Kociewsku”.

Miałam okazję jeść Placek po Cygańsku w wielu miejscach i śmiało mogę przyznać, że nigdzie indziej ta kombinacja gulaszu wieprzowego, placka ziemniaczanego i wspaniałego śmietanowego sosu, nie smakowała mi tak, jak tu. Szef kuchni z zasady nie zdradza szczegółów przepisu (ze mną jednak podzielił się kilkoma  szepniętymi na ucho szczegółami), gdyż jest on wieloletnią tajemnicą Karczmy.

Pozostaje więc wsiąść w samochód (bądź pociąg) i wybrać się do Karczmy Kociewskiej, a sami z pewnością zrozumiecie, co miałam na myśli!

Reklamy

3 responses

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s